24 comments on “Butelkowane płyny pitne (z pity)

  1. Kasztelan niepasteryzowany ale filtrowany i UV-owany – smaku to nie ma za bardzo.
    Łomża natomiast to dobry browar, ale jak sie przejezdza na mazury i po drodze skubnie pare swieżych piw z łomżyńskiego sklepu. To co sie powszechnie sprzedaje… to sie nie nadaje ;-)

  2. Pan się, k… czepia tej pianki, co ja pisałam, żeby Pan tam nosa nie wtrancał. Panki miało nie być i cały wysiłek wszedł we wlanie bez pianki. Pisało: Pan nie wnika.

    Jedyne pewne sprawy w życiu to podatki, śmierć i fakt, że pani Koszyczek wszystkiego spróbuje. Export niech zostanie na export. Jedyna Łomża, która nam podchodzi, to właśnie ta bez pianki. Kiedyś była dobra mocna Łomża, ale to było dawno temu i pod granicą białoruską.

    Kasztelan niepasteryzowany smakował nam w 2007. Później przestaliśmy kupować.

  3. Kiedyś piłem dużo piwa – ale teraz wolę wódkę bo mnie coś w prawym boku boli, ale znam się na piwie jak mało kto – i faktycznie Łomża jest obecnie najlepszym piwem jakie piłem ostatnio, ale teraz nigdzie u nas nie idzie dostać. Chyba na lato rzucą…

  4. ta eksportowa jest niedobra
    no mi nie smakuje
    ale lubię tą małą
    z brzydką naklejką
    a tak w ogóle to
    ostatnio zauważyłem wpływ wielkości butelki na smak piwa
    wolę te w małych, grubaśnych buteleczkach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s