7 comments on “wysoki wesoły

  1. U Mielżyńskiego przestałam kupować wina, bo trudno kupić tanio i dobrze. Ale gdy jest ciepło i kręcę się po mieście rowerem, to lubię wstąpić i wypić jeden, góra dwa kieliszki.

  2. rowerem i kieliszki, odważne wyznanie ;)
    a taniość Mielżyńskiego porównuję ze sklepem, który mam na dole. wino w okolicach pięciu dych (tańszych nie ma sensu brać, szkoda wieczoru) to zwykle bardzo przeciętny wypełniacz kieliszka…

    • nie mam nic do stracenia ;) a „jeden, góra dwa” zazwyczaj mieści się w limicie, zwłaszcza gdy spożywane leniwie i w towarzystwie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s