5 comments on “Szkło (samo)się porozbijało…

    • „[…] zaskakujący aromat szpitala, jodyny, nawet topionej smoły. Potężny powiew torfowego dymu zrywa kapelusze.”

      Wow, po przeczytaniu tego opisu muszę ją sobie zafundować :)

      Nie przepraszaj za Jamesona. Niech oni przepraszają :p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s