Archiwum kategorii 'sporty extremalne'

14
cze
10

pod telewizor

Lidl stanął na wysokości zadania.
Trudno siedzieć na sucho przed telewizorem i oglądać jak 20 spoconych facetów ugania się po łące za piłką.
Codziennie trzy okazje do tego żeby się napić – no to się może okazać kosztowne hobby.
1,25 zł za puszkę (dostępne w 4pakach po 5 zł).
Rewelacja to nie jest, ale piwo przyzwoite i da się wypić więcej niż 4 (żeby się mecz nie urwał przed ewentualną dogrywką).
Kupować trzeba wcześniej, gdyż w Lidlu nie posiadają lodówek na piwo.

21
kwi
10

Śmierć w Terra Cruz

Chilijski napój z etykietką “wino” rozlewany w Niemczech.  Na etykietce stoi, że wytrawne, na podniebieniu bezbłędnie przypomina spirytus majony syropem z kasztanów. Oto efekt prośby – “kup mi tanie wino do gotowania”. Na szczęście już się kończy. Jak w wiadomym lesie przysięgamy: Nigdy więcej!

Na plus – pawiki muszą wychodzić po tem “winie” wzorzyste i rozległe.

11
lut
10

W tak pięknych okolicznościach przyrody…*

…herbata z termosu, cytryna i Krupnik.

:)

* Spożywanie alkoholu na szlaku jest niebezpieczne bez dwóch zdań. Przed konsumpcją zastanów się co zrobisz i czy sam(a) sobie z tym poradzisz ;p

01
lut
10

Flaming Green Fairy – a bajki niech się plotą

Ta na zdjęciu nie pita i zakęcona, ale inne sztuki tej marki dostarczyły nam upojnych nocy bo to prawdziwe, z piołunem. Mam nadzieję, że wkrótce przeczytamy TUTAJ jak bylo z innymi pijącymi.

12
sty
10

spacerniak kulturalny


- butelka(0,5l) zielonej herbaty (nestea jest najpraktyczniejsza, bo ma szeroki wlew i wódka się nie rozlewa) -koniecznie z lodówki
- wódka biała o pojemności prezydenckiej (100 ml) – najlepiej z lodówki (w niektórych nocnych lubią swoich klientów)
nadpijamy nieco herbaty (co najmniej 100 ml, ale im więcej wypijemy, tym drink będzie treściwszy)
korzystając z chwili nieuwagi przechodniów i ZOMO wlewamy wódkę do herbaty
mieszamy
i spokojnie idąc ulicą popijamy sobie alkohol – można to wnosić (najlepiej w dużych butelkach) na koncerty i inne imprezy kulturalne

29
gru
09

obywatelu! pobudka! dowodzik poproszę…

no zamieszczam dowodzik iż nie próżnowałem, ale pisać mi się nie chciało, albo już nie miałem siły

przyznam szczerze, że nie pamiętam ile to kosztuje u naszch zachodnich sąsiadów, ale raczej niedużo. smakuje jak kompot z gruszek i jabłek zaprawiony spirytusem. Pije się dobrze – nie musi być zmrożone, wystarczy by było chłodne. i nie pozostawia po sobie posmaku “aromatów identycznych z naturalnymi”

Święta urozmaicaliśmy sobie jeszcze Pitu, ale zbyt leniwi byliśmy, by jakieś wymyślności

21
gru
09

bimberek od bauera

od szwagra dostałem a on od bauera u którego dorabiał

z kolegą testowaliśmy

bardzo dobre, mocne, ładnie pachnie winogronami, porządna niemiecka robota

cywilizacja może kiedyś i do nas dotrze

i chłopy samogon będą mogły w pogeesowskich sklepach legalnie sprzedawać …

07
gru
09

pudło!


Dobra, może i nisko upadłem, może się podniosę, a może nie
ale
wolę wydać 6 złotych i się przekonać, że głupio zrobiłem, niż wydać 36 złotych, by efekt był ten sam.
ale
nie tym razem
wino w kartonie kupiłem pierwszy raz w życiu – serio (za komuny nie było kartonów), chociaż nie pomnę, czy już kiedyś takiego wina nie piłem.
uatewer
daje rade, jest białe wytrawne, nie wali rozpuszczalnikiem, ma 11% i kosztuje 5, 60 (za litr) w tesco.
ma w sobie eter surowizny, ale można je pić bez grymasów (i można je zabrać do kina na przykład).

06
gru
09

Niewinna Przygoda

pracowałem wtedy w miejscu wktórym piło się tak dużo, że picia nikt nie zauważał
piło się wódkę, wyroby własne – piwa w żadnym wypadku bo “piwo śmierdziało”
poczęstowany zostałem o godzinie 6.45 wieloowocywym winem domowej produkcji
degustację zacząłem od skosztowania pełnej szklanki od herbaty wypitej praktycznie duszkiem
tak nakazywała etykieta

* Region: Małopolska
* Szczepy: ???
* Apelacja: ???

* Producent: pan Gustek
* Cena: 0 pln

winko było po prostu pyszne, jak babciny domowy sok owocowy – bardzo gęste, bardzo słodkie; powoli, powolutku spływało sobie w głąb Zeta
ale nie smak, nie zapach, nie kolor był ważny
trunek ten miał jedną, niepowtarzalną, legendarną cechę: atakował ośrodkowy układ nerwowy w ten sposób, że wstać z krzesełka NO, NIE DAŁO SIĘ
omijał głowę, atakował najpierw nogi, potem ręce a na końcu gędę wywołując głupawy uśmiech i szklane oczy
umysł pracował jasno
ciało jednak z umysłem nie współpracowało
ciała nie było
błogość, jaka mnie ogarnęła, pełnia szczęście i ten dystans do świata zewnętrznego można porównać tylko z radością jaką daje garść zjedzonych świeżych grzybów halucynogennych
no a potem była druga szklaneczka, trzecia, i chyba jeszcze czwarta, ale głowy nie dam

o 7.15 ucho usłyszało:
“kurwapomóżciekurwachłopakowikurwabokurwajakkurwaprzyjdziekurwamajsterkurwatokurwaznówkurwabędziekurwadarłkurwaryłokuwraichuj”

od tej pory lubię mocne alkohole
bo pan Gustek nie był sknerą  – spirytusu wlanego do dymiona nie liczył
i te 55-60% winko musiało mieć

zdjęcia nie mam
może to i lepiej?

05
gru
09

surowy ustrój

  • Region: Western Cape
  • Szczepy: Chenin Blanc
  • Apelacja: ???
  • Producent: ???
  • Cena: 7,99 peelenów TESCO

Nie chce mi sie nawet czytać, co marketoidzi z tesco powypisywali na etykiecie.
To wino jest surowe jak segregacja rasowa, pachnie bejcą, smakuje rozpuszczalnikiem…. ale da sie je pić (w połowie butelki przestaje uwierać) i ma 13%. Nie wiem dlaczego jest droższe niż hiszpańskie, ale może przed mistrzostwami świata w bieganiu po trawniku za piłką jest moda na Poludniową Afrykę.
Jeżeli na drugi dzień (tego dowiem się jutro) jest tak samo podłe, jak to w standardowej etykiecie tesco (podobna jak hiszpańskiego, australijskiego etc), to zdecydowanie nie polecam.
Chyba, że ktoś nie ma pieniędzy, a ma potrzebę szybko się uwalić i nie baczy na konsekwencje.
(w trakcie pisania wypiłem 330 ccl)




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.