Archiwum kategorii 'piwo'
Mój pieseczek też lubi
Mi ślę, że to chyba najlepszy browar w Polsce: niezrównany Koźlak Bock, Piwo Żywe i teraz ten Niemiec NA J. Bez posmaku, bez cudowania staropolszczyzną by przykryć pomyje w butelce – doskonałej jakości jasne piwo, 6,5% które nie psują smaku.

Szczególnie ze względu na nazwę – Bishops Finger – Palec biskupa. Nazwane tak na cześć pewnego światłego męża (z kościoła anglikańskiego OCZYWIŚCIE!) co miał malutki interes i nie mógł zadowolić młodych kleryków (anglikańskich OCZYWIŚCIE!).

Ciemno bursztynowe i gorzkie, o zapachu orzechów i toffi, pełne w ustach jak…
Indyjsko Blade Piwo
O Gustach się nie dyskutuje
Gusta się pije. Pszeniczne piwo produkowane przez molocha Efes w wersji jasnej i ciemnej. Na razie próbowałam jasną. Bez nadmiernej ilości gazu, niezbyt kwaskowate i niewodniste. Piana na długo nie zostaje, ale wystarczająco, żeby dorobic wąsy. Butelka 0,33l za 2,15TL.
A ponieważ nadal jestem bez aparatu, to linkuję również fotkę producenta… WordPress znowu szaleje i nie pozwala mi podpinać linków… http://www.efespilsen.com.tr/gusta.aspx
Próbowalim piwo
Może “próbowalim” to mało powiedziane, ale zadziwiło nas, że piwo krajowe dało się pić. Pomyśleliśmy – zagadka, tajemnica niewiary – cza rozwiązać. Piwo z lokalnego browaru z Cieszyna Śląskiego wykupionego oczywiście przez korporację Heineken i jej polski oddział w pobliskim Żywcu, ciemno – bursztynowe z miłą słodką goryczką (oksymoron) i bez przesady aromatyzowane chmielem. O! (pomyśleliśmy) i czem prędzej wypytaliśmy barmana po czym, żeby się czegoś dowiedzieć przeczytaliśmy etykietkę z tylnej strony butelki. I tak – górna fermentacja, słód jęczmienny i 3 pszeniczne – czyste piękne ALE. Na butelce nie piszą bo by nikt nie kupił jakiegojś zagranicznego rodzaju, a tak - nam się udało.

Piliśmy jak za starych czasów łącząc piwo z bourbonem “4 Róże” – tanim, a lepszym niż inne Jim Beamy Danielsy. Niespodziewana niespodziewanie niespodzianka.
Próbowaliśmy jeszcze inną butelkę z tego samego browaru, ale już na początku wystraszyło nas słowo “tradycyjne” co potwierdziło zupełną przeciętność wschodnio-europejskiego piwa

PS. Wkrótce o piwie zwanym “Palec biskupa” na cześć rozmiaru pewnego palca biskupiego. Biskup oczywiście angielski bo nasi to broń ciepanie…
PPS. Zapomniałem dodać, że po próbowaniu mogą objawiać się różowe lelenie.

Zaginęło piwo!
Ciemne, jasna piana, w puszce pojemności 44cl (nie w butelce). Ktokolwiek widział niech da znać w komęciach.

Idzie zimno i nie ma co pić, nawet Koźlak Amberu zniknął.
Dalej nikt nic nie pije
A JA PIŁEM piwo “Lipcowe” z browaru Jagiełło pewnie z miejscowości Jagiełło.

Piwo o smaku wody z paroma kroplami cytryny. Aromatu chmielu trudno się tam doszukać. Czego i wam nie życzę.
(a miałem się trzymać z daleka od piw tradycyjnych)






poPili i gadają