Archiwum kategorii 'ocena: 3 kieliszki'

30
wrz
11

Próbowalim piwo

Może “próbowalim” to mało powiedziane, ale zadziwiło nas, że piwo krajowe dało się pić. Pomyśleliśmy – zagadka, tajemnica niewiary – cza rozwiązać. Piwo z lokalnego browaru z Cieszyna Śląskiego wykupionego oczywiście przez korporację Heineken i jej polski oddział w pobliskim Żywcu, ciemno – bursztynowe z miłą słodką goryczką (oksymoron) i bez przesady aromatyzowane chmielem. O! (pomyśleliśmy) i czem prędzej wypytaliśmy barmana po czym, żeby się czegoś dowiedzieć przeczytaliśmy etykietkę z tylnej strony butelki. I tak – górna fermentacja, słód jęczmienny i 3 pszeniczne – czyste piękne ALE. Na butelce nie piszą bo by nikt nie kupił jakiegojś zagranicznego rodzaju, a tak  - nam się udało.

Piliśmy jak za starych czasów łącząc piwo z bourbonem “4 Róże” – tanim, a lepszym niż inne Jim Beamy Danielsy. Niespodziewana niespodziewanie niespodzianka.

Próbowaliśmy jeszcze inną butelkę z tego samego browaru, ale już na początku wystraszyło nas słowo “tradycyjne” co potwierdziło zupełną przeciętność wschodnio-europejskiego piwa

PS. Wkrótce o piwie zwanym “Palec biskupa” na cześć rozmiaru pewnego palca biskupiego. Biskup oczywiście angielski bo nasi to broń ciepanie…

PPS. Zapomniałem dodać, że po próbowaniu mogą objawiać się różowe lelenie.

 

07
sie
11

Dawno nikt nic nie pił?

Cza rzucić straszne przekleństwo:  DOMINGO SANTA KLARA!

Niedrogie, dobry stosunek jakości do ceny, dostępne we francuskiej sieci supermarketów Oszołom – jak mówi pan analog.

10
lip
11

Zapomniane bąbelki

Gdzieś, kiedyś… nie pamiętam skąd i za ile (ale chyba w okolicach 40zł max). Ale pamiętam, że całkiem niezłe bąbelki, bardzo wytrawne i bardzo mineralne. I takie lubie.  Dla porządku przedstawiam: Monasteriolo Cava Brut.

06
cze
11

Kolejne piwo z Barcelony

Niestety u nas na wsi wybór piw importowanych topnieje w stosunku wprost proporcjonalnym do wzrostu temperatury powietrza. A człowiek nie wielbłąd, Żubra pić nie będzie.  Estrella Damm z Barcelony była TUTAJ nadszedł czas na San Miguel Premium Lager czyli Grandes Carveza Por Favor.

Powtórzmy więc recenzję Estrelli z wyjątkami:  piana trzyma się dłużej, mniej cytrusów, więcej chmielu i słodu, więcej goryczki, o ton ciemniejsze choć również słomkowe w kolorze, gazowane a_k_u_r_a_t. Reszta podobna – lekki lager (5% prądu) na upały. Dobrze zmrożony sprawia przyjemność.

28
maj
11

Garnatxa Blanca Jove 2009 – czyli domowe białe w obrazkach

Z Casa Mariol do kupienia na stacji Warszawa Powiśle (kasy biletowe).

Wbrew rysunkom na etykietce drogą prób i błędów stwierdziliśmy, że to młode wino nie pasuje do ryb ani do owoców morza. Jest zbyt owocowe, zbyt kwiatowe, praktycznie przypomina w smaku typowy gewürtzraminer i idealnie pasuje do wszystkiego co orientalne. Chińskie, tajskie, japońskie, nawet smażony ryż na toastowanym oleju sezamowym z sosem sojowym, jajkiem, kiełkami, cebulką i kawałkami wieprzowiny powoduje, że wino zaczyna śpiewać.

PS. Kod QR dla ułatwienia.

08
maj
11

Lata mucha

Ona koło nosa, albo jej bąbelki. Odwiedziliśmy nowy sklep, który chyba rywalizuje z Mielżyńskim. Ten ostatni ma przynajmniej kilka pozycji poniżej 30zł. Co jest dla nas zgubą i barierą. Tak, pamiętamy i pracujemy nad tym.

Dla stałych klientów Joseph proponuje 10% zniżki, a warunkiem by dostać kartę jest bycie zauważonym (jest dwóch sprzedawców). Zatem na dobry start strzeliłam parę niezapomnianych tekstów. I kupiłam wino musujące – najtańsze chyba. Prosto być nie może, więc winogrona wyhodowane w Czechach zostały przetransportowane do Francji i tam, jak Kopciuszek w prawie księżniczkę, zostały przeistoczone  w prawie szampana – sekt. Mucha sekt.

Zacznę od etykiety, bo jest wyjątkowo w moim guście. Kapiące złoto i goła baba w sam raz. Po wyzwoleniu korka do kieliszka przelał się na mój gust lekko zbyt bąbelkowany napój, z melonem w roli głównej. Bardzo wytrawny, ściągający dziąsła. Za 32zł najlepszy, który miałam na razie okazję próbować w tej okolicy cenowej.

29
kwi
11

Z polecenia

Znany z widzenia, ale pomijany Zipfer, austriacki lager. Lekko gazowany z przyjemną goryczką. Spróbować polecił pan Romek. Faktycznie lekkie i przyjemne piwo, idealnie pasuje do niestrawnych zadań.

28
mar
11

Ale ale!

Uwaga,

znaleziono piwo, ciemne.  Niefiltrowane. Jest podpalane, orzeźwiające, wytrawnie gorzkie. Reaguje na otwarcie kapsla. Pedigree: Browar Cornelius z Piotrkowa Trybunalskiego. Piwo już na nikogo nie czeka. W razie znalezienia kolejnego, np.  w jakiś ciepły dzień, zostanie potraktowane tak samo.

27
mar
11

Czy tojest piwo?

Piszą, że tak. Chociaż puryści pewnie byliby innego zdania. W każdym razie, IKI jest z wyciągiem z zielonej herbaty i owocu Yuzu. Jest lekkie, delikatnie cytrusowe. Trochę przydrogie, zatem był to tzw. one night stand. Jakże satysfakcjonujący.

26
mar
11

My też wspieramy Japonię

Dołączamy się do wznoszenia zdrowia. Robimy to piwem Asahi. Japoński lager, pełny i okrągły smak. Piłam prosto z butelki, gładko spływa do gardła. Jeżeli znajdę gdzieś poniżej 5zł, zostanie moim letnim popitkiem.




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.