Archiwum kategorii 'ocena: 0 kieliszków'

13
lip
11

Ja to się nie będę chwalił ale…

Takiego syfa się napiłem (wyplułem, wyplułem – bez połyków), że mózg staje. Na butelce stoi jak byk w 4 językach,  że piwo ze smakiem tequili.  Myślę gorąco, człowiek się poci  - po co nalewać kieliszek tequili i popijać piwem skoro można zamienić dwie czynności jednym podniesieniem do ust. Sprzwdziłem na internetach – wyszło, że robią Francuzi.

Kupiłem.

Napiłem łyka. Wyplułem.

Słodkie, o smaku nie tequili, bardziej słodzonej harbaty na dworcu w Koziej Wólce w mrokach PRLu. Paczę ci ja na tylnią stronę butelki, składam litery powoli jak pani w szkole uczyła – żeby się nie pomylić, a tam, że to wytwór Arcybrowaru w Żywcu na licencji Berlieta chyba i:

Definitywnie tylko dla DESPERADOS.

11
lip
11

Malinowe gówno

Coś, co miało być piwem framboise (tak, mieliśmy już tę dyskusję) okazało się być nachalnym napojem musującym zmieszanym z syropem malinowym… Zapakowane w papier, który wyrzuciłam. Na szczęście, bo nie pamiętam nazwy i nie będzie kusiło. Dodam tylko, że sprzedawane w Auchan. Pfuj.

23
kwi
11

Ale się nabrałem

Kupiłem se piwo w bączku, ciemne bo lubię, 6% prądu.

Nalewam, kosztuję, a to słodkie jak herbata u proboszcza na plebaniji. Wynika z tego lekcja dla każdego piwosza, że rycerz na etykietce może być panienką przebraną za rycerza co tylko piwo z soczkiem pija bo bez soczku to łone takie gorzkie i niedobre.

I żeby drążyć dalej – kto to produkuje i gdzie?

14
kwi
11

Butelkowane płyny pitne (z pity)

Dla pani koszyczek wypatrzyłem kolejną Łomżę u nas na głębokim południu, tym razem z zieloną etykietką. Nie odważyłem się na spróbowanie, ani opatrzenie więc proszę napisać jak się pani przypadkiem natknie.

Zostałem za to poczęstowany dumnym wyrobem Carlsberg Polska Spółka Jakaśtam  - o nazwie jakże dumnej Kasztelan Niepasteryzowane Tradycyjny Świeży Smak – na szczęście na etykietce z przodu butelki nie umieszczono słowa “piwo” bo mimo 5,7% prądu woda mineralna smaczniejsza i poniewierająca…

Dzisiaj więc z niewiedzy oraz obrzydzenia przyznajemy 0 kieliszków.

PS. Pianka podobna do Wyborowej Łomży.

 

 

19
lut
11

Nowa Biedronka w okolicy

Skoro otworzyli, to pomyślałam, że może wpadnę po coś.

02
wrz
10

Czarna passa 2

Toksyczna Trójca. Od lewej Grecja, Santorini 2007. Kupiliśmy z sentymentu po pobycie na tej wyspie, gdzie wina wypite w winnicy wytworne były. Podobno parę butelek kupionych w Selgrosie zostało już otwartych w moim domu i podobno nie były złe, ale ja o tym nic nie wiem. Ta kupiona przeze mnie okazała się być skażona korkiem. Reklamacja, jak w innych przypadkach, okazała się być niesatysfakcjonująca – wymiana na nową butelekę zamiast zwrotu gotówki. Niestety. Już bez korku, ale nadal dupa.

W środku Chile (22zł) przytula Hiszpanię (27zł). Dwie sieroty, nawet do marynaty się nie nadają. Jedno za kwaśne, a drugie nie wiadomo co.

02
wrz
10

Czarna passa 1

Trochę na własne życzenie ostatnio nie było nic dobrego do picia. Szybko zrelacjonuję bez rozwodzenia się, bo i czasu i miejsca szkoda. Zacznę od francuskiego Hob Nob Chardonnay 2006 producenta Hob Nob Cellars. Kupiłam dla tak zwanych jaj, bo nazwa  jest dla mnie sentymentalna, więc nawet tych 39,99zł nie było mi szkoda.  Tuż po otwarciu butelki smak był tak waniliowy, że aż strach było pić. Zakorkowane wstawiłam do lodówki i tam stało przez parę dni. Otworzyłam dzisiaj rano, by uwiecznić i z ciekawości jeszcze raz spróbowałam. Wanilia już się trochę, ale tylko trochę, ulotniła…

28
lip
10

miodowa szmata


ostatni raz coś równie zepsutego w smaku piłem w połowie lat osiemdziesiątych, gdy przyszło nam sie upić piwem z Nowej Soli (Basztowe OIDP)
było zepsute i waliło scierą
rzygało się po tym fantastycznie

nie będę łaskawy dla piwa z Łasku – już pierwszy łyk przywodził fatalne wspomnienia
nie wiem, mozę to piwo było źle przechowywane – gówno mnie to obchodzi, miodowe jesli już kupuję, to dla smaku
nie dopiłem
poszło w kanał

20
lip
10

Strzeż się tych miejsc

Pisałem niedawno pochwały na temat węgierskiego Portugiesera z Villany. Jakże się ucieszylem gdy w sklepie z winami u znanego aktora zobaczyłem butelkę tegoż wina za 32 zł.

UWAGA! – ocet, nie do picia, tragedia – dwie butelki popłynęły do kanalizacji.

15
lip
10

Wino z okazji

Australijski sikacz poleżakował tyle lat – teraz trzeba wypić.




Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.