08
maj
11

Lata mucha


Ona koło nosa, albo jej bąbelki. Odwiedziliśmy nowy sklep, który chyba rywalizuje z Mielżyńskim. Ten ostatni ma przynajmniej kilka pozycji poniżej 30zł. Co jest dla nas zgubą i barierą. Tak, pamiętamy i pracujemy nad tym.

Dla stałych klientów Joseph proponuje 10% zniżki, a warunkiem by dostać kartę jest bycie zauważonym (jest dwóch sprzedawców). Zatem na dobry start strzeliłam parę niezapomnianych tekstów. I kupiłam wino musujące – najtańsze chyba. Prosto być nie może, więc winogrona wyhodowane w Czechach zostały przetransportowane do Francji i tam, jak Kopciuszek w prawie księżniczkę, zostały przeistoczone  w prawie szampana – sekt. Mucha sekt.

Zacznę od etykiety, bo jest wyjątkowo w moim guście. Kapiące złoto i goła baba w sam raz. Po wyzwoleniu korka do kieliszka przelał się na mój gust lekko zbyt bąbelkowany napój, z melonem w roli głównej. Bardzo wytrawny, ściągający dziąsła. Za 32zł najlepszy, który miałam na razie okazję próbować w tej okolicy cenowej.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.